Triaditis

Budowa kota

Wiemy już, jak zbudowany jest przewód pokarmowy. Do niego dołączone są wątroba i trzustka, główne narządy odpowiadające za trawienie.

Wątroba leży po prawej stronie brzucha i w większej części jest schowana za żebrami. Można ją wymacać jeśli jest powiększona, jej brzeg jest wyczuwalny za krawędzią żeber.

Wątroba to centrum decyzyjne układu pokarmowego i pełni wiele funkcji:

  • unieszkodliwia toksyny
  • reguluje poziom cukru i tłuszczów we krwi
  • produkuje białka
  • gromadzi witaminy
  • wpływa na wytwarzanie czerwonych krwinek i czynników krzepnięcia krwi
  • bierze udział w procesie trawienia. W tym celu produkuje żółć, która ma za zadanie ułatwić trawienie tłuszczy, a jednocześnie służy pozbyciu się różnych produktów przemiany materii. Żółć spływa drogami żółciowymi aż do pęcherzyka żółciowego, a z niego z kolei wypływa przewodem żółciowym wspólnym. Nazywanym tak dlatego, że łączy się po drodze z przewodem trzustkowym.

Trzustka produkuje enzymy trawienne, które wyprowadza do dwunastnicy (czyli początkowego odcinka jelita cienkiego) – tam mają za zadanie zacząć rozbijanie białek, tłuszczów i cukrów na mniejsze, możliwe do przyswojenia cząstki. Trzustka ma do tego dwie drogi – przewód trzustkowy dodatkowy i właśnie przewód trzustkowy wspólny (wspólny z drogami żółciowymi).

 

Na czym polega choroba?

Problem zaczyna się, jeśli kot cierpi na IBD lub cholangiohepatitis. Pomieszanie tych przewodów i ich bliskość anatomiczna powoduje, że cokolwiek dzieje się w którejkolwiek części układu pokarmowego, bardzo łatwo przenosi się na pozostałe. Czyli zapalenie dróg żółciowych może spowodować zapalenie trzustki, zapalenie jelit może przenieść się na trzustkę i wątrobę i tak dalej w różnych konfiguracjach. Ponieważ to są trzy rzeczy, a lekarze lubią mądrze brzmiące nazwy, to krótko nazwano ten poważny stan triaditis – czyli zapalenie trzech rzeczy. A jelita, wątroba i trzustka to właściwie większość tego, co znajduje się w jamie brzusznej. Łatwo więc domyślić się, że kot u którego diagnozujemy, czy nawet podejrzewamy triaditis, jest w stanie ciężkim, potencjalnie zagrażającym jego życiu.

 

Jak rozpoznać?

Widoczne dla Opiekuna objawy zazwyczaj są mało charakterystyczne. Pamiętajmy, że kot stara się zachowywać pozory i nie daje po sobie poznać, że źle się czuje. Może być smutniejszy i mniej aktywny niż zwykle, może więcej spać i przebywać w ukryciu – w budce lub w szafie. Zazwyczaj kot ma mniejszy apetyt. Zdarza się, że chore koty są zainteresowane jedzeniem, kręcą się wokół miski i proszą o dokładkę, ale jej nie zjadają. Często opisywane jest “wiszenie nad miską” – kot siedzi i udaje że je lub pije, ale nałożona porcja się nie zmniejsza. (Kilka kotów – jak kontrolować pobieranie jedzenia). Mogą zdarzać się wymioty lub nudności (jak rozpoznać), a także biegunka. Bardzo często okazuje się, że kot stopniowo i niezauważalnie schudł.

Badanie kliniczne może pokazać umiarkowaną bolesność brzucha. Kot może mieć gorączkę. Badanie krwi może pokazać stan zapalny, anemię, podniesione próby wątrobowe, wahania poziomu cukru. Usg pokazuje stan zapalny wątroby i dróg żółciowych, jelit i trzustki, często powiększone węzły chłonne w jamie brzusznej, czasem obecny jest płyn w jamie brzusznej. Rtg zazwyczaj jest niediagnostyczne, czyli nie pozwala postawić rozpoznania – ale może zostać wykonane, żeby np. wykluczyć ciało obce.

 

Co dalej?

Rokowanie jest ostrożne, a choroba ma niestety tendencje do nawrotów. Stan kota jest bardzo dynamiczny. Są koty w ogólnie dobrym stanie, u których niestety dochodzi szybko do rozwoju sepsy, niewydolności wielonarządowej i śmierci. Są też takie, które muszą wykorzystać któreś ze swoich dziewięciu żyć, bo udaje się je wyprowadzić na prostą z fatalnych wyników badań i ciężkiego stanu.

Leczenie polega na opanowaniu objawów – przede wszystkim kot musi zacząć jeść i nie może cierpieć. Zawsze konieczne jest podanie płynów (kroplówek). Kot który nie je i nie pije, a do tego wymiotuje lub ma biegunkę, bardzo szybko się odwadnia. A odwodniony kot czuje się beznadziejne – jakby miał ciężkiego kaca i jednocześnie ciężką grypę. W tym stanie tym bardziej nie ma ochoty na jedzenie, jest mu niedobrze i boli go głowa i brzuch. Samo nawodnienie przynosi kotu ulgę. Ponadto stosuje się różne leki, które mają za zadanie łagodzić objawy związane z chorobą – przeciwwymiotne, przeciwbólowe, mające przyspieszyć regenerację wątroby i osłaniające żołądek przed powstawaniem wrzodów. Pierwotne przyczyny choroby leczymy albo antybiotykami (jeśli stan wynika z infekcji bakteryjnej), albo lekami przeciwzapalnymi i immunosupresyjnymi (jeśli mamy do czynienia z którąś z nieswoistych chorób zapalnych).

Staramy się zawsze, żeby kot jak najszybciej zaczął jeść. Jeśli kot mimo nawodnienia i leków przeciwbólowych odmawia przyjmowania pokarmu, to albo musi być karmiony na siłę, albo ma zakładaną sondę przez którą podawany jest płynny pokarm. Często stosuje się też leki pobudzające apetyt.

Początkowe leczenie prowadzi się w warunkach szpitalnych, kot pozostaje w lecznicy i przez cały dzień jego stan jest kontrolowany przez lekarzy. Można wtedy powoli dawkować płyny, wykonywać badania kontrolne i dbać by kot dostawał odpowiednią dawkę pożywienia. Nie trzeba się bać takiego rozwiązania. Wiemy że pobyt w lecznicy jest stresujący zarówno dla kota, jak i jego Opiekuna, jednak przynosi szybsze efekty i jest bezpieczniejszy dla pacjenta.

Jeśli uda się opanować sytuację i kot czuje się lepiej, a wyniki badań się poprawiają – pacjent wraca do domu z rozpisanym leczeniem. Pamiętajcie żeby nigdy na własną rękę nie odstawiać zaleconych leków! Jeśli nie udaje Wam się ich podawać, Wasz kot się stresuje i macie wrażenie że Was to przerasta – koniecznie powiedzcie o tym lekarzowi! Rozumiemy to i staramy się znaleźć wyjście. Można zmienić formę podawanego leku – może zastrzyk o przedłużonym działaniu zamiast codziennych tabletek? Może inny lek, który jest smaczniejszy? Rozwiązań jest wiele, a lecząc kota zawsze musimy dopasować się do jego upodobań.

Na pewno potrzebne są regularne kontrole. Lekarz prawdopodobnie zaleci badania krwi, żeby sprawdzić czy wszystko wróciło do normy. Wasz kot może przez jakiś czas potrzebować specjalnej diety, bo nie podrażniać jelit, ułatwić regenerację wątroby i szybciej odzyskać masę ciała. Jeśli rozpoznano chorobę przewlekłą (np. IBD) prawdopodobnie będzie wymagała leczenia, aby nie dopuścić do nawrotu triaditis.

Co dalej?

Ważenie. W przypadku kotów bardzo ciężko jest zauważyć wahania masy ciała. Kot który normalnie waży 3 kg i schudnie albo przytyje o 200 gramów, zmienia swoją masę o 6,5%. To tak jakby 70 kg człowiek przybrał lub stracił 4,5 kg! W przypadku małego kota małe wahania wagi oznaczają dużą różnicę. Regularne ważenie kota pozwala kontrolować sytuację, łatwiej jest wychwycić zmiany i w porę zareagować. Możecie połączyć pożyteczne z pożytecznym i raz na 3 miesiące zabrać kota do lecznicy dla zwierząt – kot przyzwyczai się do wychodzenia z domu, nie będzie miał traumy (pamiętajcie by nagrodzić go na miejscu i po powrocie), a Wy będziecie mieć sytuację pod kontrolą.

Kontrola jedzenia – co podawane, ile zjadane. Wbrew pozorom ta prosta sprawa czasem nastręcza trudności – albo jeśli jest kilka kotów, albo jeśli kilku domowników zajmuje się napełnianiem miski. Sprawdźcie czy smutniejszy kot w rzeczywistości nie jest odganiany od pożywienia przez kolegę. I czy przypadkiem mąż, żona, dzieci, babcia czy współlokator nie wyrzucają jedzenia i nie nakładają nowego. W gabinecie lekarskim często okazuje się, że kot dostaje podwójną lub potrójną porcję od każdego z domowników albo też każdy jest przekonany, że miskę napełnił kto inny.

Zmiany w zachowaniu. Jeśli zachowanie Waszego kota odbiega od normy, pokazanie go lekarzowi jest zawsze dobrym pomysłem. Zastanówcie się:

  • co się zmieniło i kiedy?
  • jeśli macie kilka zwierząt, to czy tylko jedno zachowuje się nietypowo?
  • co zwierzę ostatnio jadło?
  • co jada normalnie?
  • kiedy pojawiły się objawy i na czym polegają?
  • czy podawałeś/podawałaś leki na własną rękę?
  • czy zwierzę przyjmuje jakieś leki na stałe?
  • czy kot wychodzi na dwór?

Jeśli macie pytania – piszcie!