Ruja permanentna

Najpierw mały słowniczek.

Ruja to okres płodny, czyli taki, w którym kotka może zajść w ciążę i ma „ochotę” na seks. Używamy cudzysłowu, bo pamiętajcie, że w przypadku kotów w grę wchodzą tylko zmiany zachowania wywołane wahaniami hormonów. Nie ma mowy o przyjemności. I nie ma mowy o żadnej dyskusji w stylu „bo ona marzy o dzieciach”. Bezwzględnie popieramy sterylizację i kastrację.

Owulacja polega na uwolnieniu komórek jajowych, czyli faktycznej zdolności do zapłodnienia i zajścia w ciążę. U większości gatunków występuje w którymś momencie cyklu i kwestia zajścia w ciążę jest o tyle losowa, że seks nie zawsze zdarzy się w momencie, w którym wystąpiła owulacja i możliwe jest zapłodnienie. Co jest niezwykłego w przypadku kotów? Otóż u kotek owulacja jest prowokowana przez krycie. Czyli kotka staje się płodna dopiero po tym, jak została pokryta przez kocura. Szanse na zapłodnienie wynoszą więc w zasadzie 100%.

U kotów wolno żyjących praktycznie każdy seks kończy się ciążą. Stąd potrzeba kastracji i kocurów, i kotek.

Co jednak jeśli do krycia nie dojdzie? W niektórych przypadkach dochodzi do wystąpienia właśnie rui permanentnej, czyli ciągłej. Oczywiście wszystko przemija (nawet najdłuższa żmija) i ruja nie będzie trwała wieczność.

Kotka przez 3-7 dni miauczy wniebogłosy, przebiera nogami, często też znaczy teren moczem, a następnie objawy wyciszają się na kilka dni i powracają. Takie cykle trwają kilka tygodni – rzadko kiedy dłużej, bo zazwyczaj Opiekunowie są bardzo zdeterminowani, żeby taką sytuację przerwać. W naturze takie ruje przerywa ciąża. Zazwyczaj też objawy uspokajają się w miesiącach jesienno-zimowych, kiedy jest mniej światła. A co zrobić z kotką domową?

Mamy do wyboru dwie opcje:

  • wyczekujemy na chwilę, kiedy ruja mija i umawiamy się na zabieg sterylizacji
  • podajemy hormony, które przerywają ruję i wtedy umawiamy się na operację

Innego wyjścia nie ma. Ciąża nie zapobiega wystąpieniu rui permanentnej w następnym cyklu. A pamiętajcie, że są kotki które dostają rui kilka dni po porodzie. Kastracja kotki jest jedynym trwałym sposobem uniknięcia problemu.