Mój kot dużo pije

Najpierw trochę fizjologii. Kot jako zwierzę pochodzące z pustynnych terenów Bliskiego Wschodu i Afryki, jest zaprogramowany na oszczędzanie wody. Nerki filtrują krew i dokonują selekcji – usuwają z niej to, co jest szkodliwe (w ten sposób powstaje mocz), a zatrzymują w środku kota to, co jest mu potrzebne. Woda należy do cennych rzeczy i zawsze jest oszczędzana. Dlatego koty mają stosunkowo wysoki ciężar właściwy moczu, który wynosi 1,035 do 1,060, w porównaniu do wartości między 1,015 do 1,040 u psa i 1,010 a 1,030 u ludzi. Oznacza to, że prawidłowy koci mocz jest dosyć mocno stężony – stąd między innymi skłonność do wytrącania się kryształów i kamieni w moczu. Wiemy że małe liczby na drugim miejscu po przecinku wydają się mało ważne, ale z punktu widzenia nerek są bardzo istotną rzeczą.

Pierwszą rzeczą, która psuje się w chorych nerkach, jest właśnie zdolność zagęszczania moczu. Krew jest filtrowana, ale produkcja moczu, która składa się z kilku etapów (a jednym z nich jest zatrzymywanie wody) nie jest prawidłowa. Nerki produkują rozrzedzony mocz, a kot coraz bardziej się odwadnia. Dlatego zaczyna pić. Ograniczenie mu dostępu do wody praktycznie nie wpłynie na ilość wyprodukowanego moczu, a kot będzie się coraz gorzej czuł. 

Nigdy nie zabierajcie kotu wody! Pozwólcie mu pić. Kot więcej pije, bo stara się ze wszystkich sił uzupełnić wodę, którą traci przez uszkodzone nerki. To nigdy nie rozwiąże jego problemu, ale zabranie wody tylko pogorszy sytuację.

Zabranie wody jest złym pomysłem z jeszcze jednego powodu – kot zwyczajnie cierpi z powodu zwiększonego pragnienia. Wyobraźcie sobie, że strasznie chce się Wam pić, po prostu usychacie z pragnienia. A ktoś odmawia Wam wody. To tortura.

Koty które dużo piją, zazwyczaj też dużo sikają. Jest to uciążliwe dla Opiekunów, bo zużywa się dużo więcej żwirku, ale samo w sobie nie powoduje specjalnego niepokoju. A powinno! Taki wydawałoby się banalny objaw jest niestety wstępem do poważnych historii. Prędzej czy później ktoś zauważa, że oprócz tego kot schudł albo dołącza się biegunka, wymioty, apatia i kot trafia do lekarza. Dlatego bądźcie czujni – jeśli macie wrażenie, że bryłki moczu w kuwecie są większe niż zazwyczaj albo podejrzanie często widzicie swojego kota przy misce z wodą, nie zwlekajcie z wizytą u weterynarza. Możecie też sprawdzić, ile właściwie wypija na dobę Wasz kot.

Zabierzcie kota do lekarza, a najlepiej jednocześnie zabierzcie też próbkę moczu. 

Taki stan kiedy zwierzę dużo pije i dużo sika nazywamy polidypsją i poliurią. To tylko objawy poważnych schorzeń, takich jak:

Na pewno trzeba będzie zrobić dokładne badania moczu i krwi, żeby znaleźć przyczynę – to konieczne, żeby móc skutecznie leczyć Waszego kota. Im szybciej znajdziemy powód, tym większa szansa, że leczenie przyniesie efekt. Wtedy pragnienie powinno się zmniejszyć i w wielu przypadkach udaje się też przywrócić do normy ilość produkowanego moczu.