Wszystko, co powinniście wiedzieć o kuwecie

Z ludzkiego punktu widzenia kocia kuweta to nic skomplikowanego, prawda? Plastikowe pudełko i trochę piasku! Ważne żeby się mieściła w wyznaczonym miejscu i tyle. A jak widzi to Wasz kot?

 

Kuweta musi być czysta!

To najważniejsze przykazanie. Kuwetę sprzątamy co najmniej dwa razy dziennie usuwając zbrylony żwirek lub odchody w przypadku żwirków silikonowych (które wchłaniają mocz). Jeśli akurat jesteście w domu, kiedy Wasz kot załatwił potrzebę – sprzątnijcie od razu. Odchody leżące w kuwecie są źródłem brzydkiego zapachu i bakterii. Im szybciej zostaną usunięte, tym lepiej. To trochę tak jak my spuszczamy wodę od razu po skorzystaniu z toalety. Wasz kot gdyby mógł też by to robił. Zamiast tego – zakopuje.

Ponadto co tydzień (góra dwa) powinniście wymienić CAŁY żwirek, a kuwetę dokładnie umyć – wodą lub chusteczką z detergentem.

 

Kuwet w domu musi być tyle, ile kotów PLUS JEDNA

Co prawda w praktyce często bywa tak, że kilka kotów korzysta ze wspólnej kuwety. Ale też są koty dla których to konieczność. Jak zrobią siku, to już nie wejdą aż kuweta będzie wysprzątana i pachnąca czystością zamiast starym moczem. Jeśli nie będzie drugiej kuwety, a kot będzie musiał zrobić kupę – trudno, zrobi ją na łóżko, w przedpokoju albo zakopie w dywaniku w łazience.

Wyobraźcie sobie, że w kinie/hotelu/restauracji musicie skorzystać z toalety, wchodzicie do kabiny i widzicie pływającą w muszli kupę. FUJ! Skorzystacie? Ostatecznie wystarczy przecież spuścić wodę. Czy raczej wyjdziecie i poszukacie innej kabiny? Tak widzi to Wasz kot.

 

Żwirek musi odpowiadać kotu

Który jest lepszy – bentonitowy zwykły czy o zapachu lawendy? Naturalny – drewniany czy kukurydziany? A może silikonowy? Powinien się zbrylać czy raczej rozpadać w miękkie podłoże? Który wybrać? Tą decyzję musicie podjąć razem z kotem 🙂 Proponujemy kupić dwa, które odpowiadają Waszym wymaganiom i pozwolić kotu wybrać, z którego woli korzystać. Co do zasady koty lubią, by żwirek był drobny i by można w nim swobodnie kopać. Zakopywanie odchodów jest sposobem, by żaden większy drapieżnik nie zorientował się, że to terytorium jest na stałe zamieszkane przez Waszego kota.

Ale jeśli żwirek będzie mokry (czasem tak się zdarza w słabej jakości silikonowych – mocz po prostu zostaje na dnie kuwety), ostry (niektóre naturalne żwirki są twarde i mają duże granulki) albo zbrylony (bo długo nie wymieniliście go na nowy!) to kot odmówi współpracy. Pomyślcie jak musielibyście być zdesperowani, żeby we własnym domu, gdzieś gdzie powinniście czuć się bezpiecznie i wygodnie, załatwić się na dywan zamiast w toalecie? Jeśli zrobił to Wasz kot, to znaczy że on również jest zdesperowany!

 

Rozmiar kuwety musi być dostosowany do wielkości kota

Dla małych dzieci są nocniki albo nakładki na toaletę. Podobnie kocięta powinny mieć niską, szeroką kuwetę, żeby mogły do niej szybko wejść, kiedy przypomni im się, że muszą z niej skorzystać. Nie może to być bieg z przeszkodami i skokiem wzwyż, bo następnym razem pójdą tam, gdzie będzie im wygodniej. A chcemy wyrabiać w nich dobre nawyki. I na odwrót – nie wymagajmy od dorosłego kota albo ogromnego Maine Coona, żeby korzystał z kuwety, do której wygodnie to może włożyć raptem dwie nogi. Starszy kot natomiast, który ma nadwagę lub problemy ze stawami, powinien mieć luksus korzystania ze schodków albo kuwety z niskim brzegiem.

 

Kuweta musi stać w odpowiednim miejscu

Czy skorzystalibyście z toalety stojącej na środku salonu, w którym jednocześnie odbywa się przyjęcie? Albo takiej w publicznym miejscu, która nie ma drzwi? Pamiętajcie żeby nie zmuszać do tego swojego kota! Kuweta powinna stać w zacisznym miejscu.

 

Kryta czy odkryta? Z drzwiczkami?

Zawsze pamiętajcie o paranoi Waszego kota. Korzystanie z kuwety powinno być komfortowe i bezpieczne. Z krytej kuwety nie ma jak uciec – zwłaszcza jeśli drugi kot czai się przy wejściu i napada wychodzącego. Takie sytuacje potrafią skutecznie zrazić do korzystania z kuwety, bo kot który czuje się zagrożony wybierze inne miejsce na załatwienie potrzeb fizjologicznych. Po pierwsze po to, żeby Wam pokazać, że nie czuje się komfortowo, po drugie żeby ochronić siebie i zapewnić sobie lepszy widok na potencjalne zagrożenie i łatwiejszą ucieczkę.

Drzwiczki w krytej kuwecie są wygodne, bo kot nie rozrzuca piasku. Ale zazwyczaj trzeba kota nauczyć korzystania z drzwiczek – najpierw można zrobić papierową zasłonkę. Kiedy jej odchylenie nie sprawia kotu trudności, można zmienić ją na plastikowe drzwiczki. Jeśli chodzi o to, by kot nie rozrzucał żwirku, można też wybrać kuwetę o wysokich brzegach lub typu “hop-in”.

 

Nowości są stresujące

Jeśli zmieniacie rodzaj stosowanego żwirku, pozwólcie kotu zastanowić się, jak się z tym czuje. Możecie początkowo domieszać trochę zużytego starego żwirku do nowego, żeby kot nie miał wątpliwości, że to nadal jest jego kuweta. Postawcie też drugą kuwetę z dotychczas stosowanym piaskiem. Niestety – jeśli kot zdecydowanie odmówi wchodzenia do nowego rodzaju, musicie się z tym pogodzić i szukać dalej. Postawienie kota przed faktem dokonanym i nie danie mu wyboru z dużym prawdopodobieństwem doprowadzi do buntu i sikania poza kuwetą. Nie chcecie iść tą drogą.

 

Ach… Zapach morskiej bryzy.

Jest mnóstwo żwirków zapachowych oraz dodatków odświeżających do kuwet. Warto je stosować z umiarem. Wasz kot ma bardzo wrażliwy węch i nadmiar perfum będzie go drażnił. Pamiętajcie, że najważniejsze to nie robić efektu tzw. kupy w lesie – stary żwirek cuchnący starym moczem i kałem będzie nadal wyczuwalny dla Waszego kota, nawet jeśli wsypiecie opakowanie dezodorantu. Czysty żwirek to najlepszy pomysł, ale jeśli dodacie odrobinę aromatu lasu to będzie dobrze 🙂

 

Czy można używać piasku lub ziemi zamiast kupować żwirek?

Oj nie. W ziemi jest mnóstwo jaj pasożytów. Naprawdę nie chcecie przynosić sobie do domu pasażerów na gapę. Poza tym zwykły piasek nie wchłania płynów ani zapachu. To zdecydowanie zły pomysł.

 

Jeśli Wasze koty mają jeszcze jakieś uwagi, co dla nich jest ważne – piszcie!