Astma

Bardzo często w lecznicy toczy się taki dialog i pytamy Was:

– Czy kot kaszle?
– Nie.
– A wie Pani/Pan jak kot kaszle?
– Nie.

Tu następuje nasza demonstracja kaszlącego kota 🙂 Więc żeby ostatecznie zamknąć temat i nie kompromitować się udawaniem kaszlącego kota, czemu towarzyszy pełne powątpiewania i lekkiego politowania spojrzenie właściciela, pokazujemy filmik.
Kot kaszle tak:

 

Budowa kota

Drogi oddechowe służą do przenoszenia powietrza do płuc. Zaczynają się na nosie, potem biegną przez gardło i krtań, dalej przez tchawicę i rozgałęziają się w oskrzela, a te z kolei w coraz drobniejsze i węższe oskrzeliki.

Z powodu astmy cierpią raczej młode koty. Pierwsze objawy pojawiają się zazwyczaj między 2 a 8 rokiem życia. Uważa się, że choroba dotyka od 1 do 5% kotów.

 

Na czym polega choroba?

Astma u kotów polega na tym samym, co u ludzi. Dochodzi do podrażnienia i skurczu oskrzeli, czego efektem jest świszczący oddech, kaszel i uczucie duszności. Jeśli nie rozpoznamy astmy i jej nie leczymy, z czasem zmiany w oskrzelach stają się nieodwracalne. Może dojść do trwałego zwężenia dróg oddechowych.

Skurcz oskrzeli jest odpowiedzią na substancje drażniące i alergeny. Układ odpornościowy jest nadwrażliwy i reaguje wysłaniem komórek zapalnych, co prowadzi do przewlekłego stanu zapalnego w ścianie oskrzeli.

Astmy nie da się wyleczyć, jest chorobą przewlekłą. Leczenie trwa do końca życia, skupiamy się na zmniejszaniu stanu zapalnego i kontroli objawów by kot czuł się komfortowo i był aktywny. Staramy się nie dopuszczać do ataków astmy z ciężką dusznością, ale lekki kaszel niestety może się od czasu do czasu pojawić.

 

Jak rozpoznać?

Uważnie obserwując swojego kota. Jeśli wydaje Wam się, że kot podejrzanie często próbuje odkrztusić kłaczka, jest mniej aktywny albo wręcz ewidentnie kaszle po krótkim wysiłku, nie zwlekajcie z wizytą. Dobrym pomysłem jest nagranie filmu i pokazanie go lekarzowi. Kot w gabinecie rzadko kaszle na zawołanie, a zmiany przy osłuchiwaniu wcale nie muszą być oczywiste.

Powtarzający się chrapliwy lub świszczący oddech, dyszenie z otwartym pyszczkiem, wspomniany już kaszel, niechęć do ruchu i wysiłku oznaczają, że Waszego kota koniecznie musi zobaczyć lekarz.

 

Co dalej?

Zabierzcie kota do lekarza. Nie ma jednego konkretnego testu, który potwierdzi astmę. Wasza relacja będzie więc kluczowa.

Konieczne jest zawsze wykluczenie takich przyczyn kaszlu jak:

  • pasożyty – więc nie dziwcie się, jeśli lekarz zacznie od odrobaczenia kota lub poprosi Was o zebranie próbek kału;
  • nowotwory, płyn w opłucnej, zmiany pourazowe (złamania żeber, odma czyli powietrze zebrane w opłucnej, śrut) oraz ciała obce – zdjęcie rtg jest najprostszą metodą, żeby sprawdzić czy żadna z takich przypadłości nie dotyczy Waszego kota i na pewno zostanie wykonane;
  • infekcje – zapalenie płuc również może powodować kaszel i duszność, oprócz zdjęcia rtg lekarz może wykonać badanie krwi;
  • choroba serca – co prawda statystycznie bardzo rzadko choroba serca u kotów daje objawy ze strony układu oddechowego, ale ponieważ obie choroby dosyć często dotykają młode koty, to echo serca może być dobrym pomysłem.

 

Co możecie zrobić w domu?

Rzućcie palenie. Będzie to jedna ze zdrowszych rzeczy, które możecie zrobić dla siebie i swojego kota. Dym papierosowy drażni drogi oddechowe i zwiększa ryzyko chorób nowotworowych – także u biernych palaczy, w tym wypadku Waszego kota.

Liczcie oddechy. Najtańsza, najprostsza, a niezwykle pomocna metoda monitorowania stanu układu oddechowego i krążenia. Zdrowy kot ma mniej niż 30 oddechów na minutę. Patrzymy na kota, który jest zrelaksowany i spokojnie drzemie i liczymy uniesienia brzuszka. Żeby było łatwiej możecie włączyć stoper i liczyć przez 15 sekund – potem wystarczy tylko pomnożyć wynik razy 4 i mamy liczbę oddechów na minutę. Dobrze jest wykonać kilka pomiarów, żeby wynik był wiarygodny.

Prowadźcie dziennik. Dobrze jest kontrolować z jaką częstotliwością pojawiają się ataki kaszlu. Czerwona kropka w kalendarzu stawiana za każdym razem, kiedy usłyszycie, że Wasz kot kaszle będzie dobrym wskaźnikiem. Gdyby ataki się pojawiały tak samo często lub częściej mimo stosowanego leczenia – koniecznie powiedzcie o tym lekarzowi.

Sprawdźcie żwirek. Niektóre żwirki mocno pylą i nie są dobrym pomysłem dla kaszlących kotów. Powinno się też unikać dodatków zapachowych, żeby nie prowokować reakcji alergicznych i nie drażnić oskrzeli.

Podawajcie leki. Może początkowo będą to tabletki – zazwyczaj podstawą są leki przeciwzapalne i rozszerzające oskrzela. Docelowo bardzo dobrze sprawdzają się inhalatory i leki wziewne. W ten sposób możemy dostarczyć lek bezpośrednio tam, gdzie jest potrzebny (prawie jak w reklamie “inteligentnych” syropów przeciwkaszlowych, które zamiast do żołądka, trafiają do płuc).

Plusy leków inhalacyjnych:

  • potrzebne są minimalne dawki leku
  • działania uboczne są niezwykle mało prawdopodobne
  • nie trzeba podawać tabletek
  • koty szybko się uczą, więc inhalacje są mało uciążliwe

Minusy leków inhalacyjnych:

  • są droższe niż tabletki, poza tym dochodzi też koszt zakupu inhalatora
  • wymagają liczenia zużytych dawek leku – często ciśnienie w pojemniczku utrzymuje się dłużej niż zawarta porcja leku. Przy rozpoczęciu nowego opakowania musicie policzyć i zaznaczyć w kalendarzu, na jak długo wystarczy dawek leku. Inaczej jest możliwe, że pojemniczek będzie “psikać”, ale nie będzie zawierać już substancji czynnej.

Tutaj możecie zapoznać się z zaleceniami producenta i filmami pokazującymi jak używać inhalatora. Link niestety po angielsku, ale jeśli będziecie mieć jakieś pytania – piszcie!