Czego możemy się dowiedzieć z badania moczu? Część III

Wiemy już jak wygląda prawidłowy wynik i czego szukamy w badaniu moczu. Teraz zobaczymy, co może się okazać, kiedy wyniki odbiegają od normy. W części trzeciej – niewydolność nerek.

Dziś będziemy patrzeć na wyniki badania moczu dwóch kotów z chorymi nerkami.

Jako pierwszy kot B. – szczupły, trochę mniej jedzący, może trochę więcej śpiący, ale generalnie raczej nie zgłaszający specjalnych problemów. Kotek kiedyś miał kłopoty z zapaleniem pęcherza, więc na wszelki wypadek Opiekunowie przynieśli od razu mocz do badania.

mocz2

Na pierwszy rzut oka wynik jest dobry, bo nic w tym moczu nie ma – ani cukru, ani ketonów, ani żadnych barwników. Nie ma nawet odrobiny białka, żadnych krwinek, bakterii jest bardzo mało, a odczyn dobry. Jedynym, co odbiega od normy jest obniżony ciężar moczu. O czym to świadczy?

Podstawową funkcją nerek jest filtrowanie krwi i dokonywanie selekcji – co zostaje w środku kota, bo jest potrzebne, a co mu szkodzi, więc musi być usunięte. Z tego co jest usuwane powstaje mocz. Woda co do zasady jest ważna dla kota i powinna być oszczędzana. Zazwyczaj pierwszą rzeczą, która psuje się w chorych nerkach, jest właśnie zdolność zagęszczania moczu. Obniżony ciężar właściwy świadczy o niewydolności nerek. Nerki nie potrafią skutecznie zatrzymywać potrzebnej wody i produkują rozrzedzony mocz. Kot usiłuje się ratować i wypija więcej wody. Ale to niestety nie rozwiązuje jego problemu, bo z powodu chorych nerek nigdy nie wypije tyle, ile potrzebuje. Poza tym razem z wodą z organizmu kota uciekają różne jony i witaminy – dlatego w leczeniu niewydolności nerek potrzebne są kroplówki, które będą uzupełniać tracone elektrolity.

Tak też było u B. Badanie krwi potwierdziło podejrzenie niewydolności nerek i to niestety w zaawansowanym stadium (czwartym, czyli ostatnim).

badmoczu.jpg

To jest straszny koci problem – kiedy koty pokazują, że chyba coś słabiej się czują, to naprawdę czują się wprost fatalnie. A choroba jest w zaawansowanym stadium i bardzo trudna do leczenia. Dlatego zawsze namawiamy, żeby raz w roku starszego kota obejrzał lekarz. Warto też zrobić badania kontrolne – krwi i moczu. Wtedy mamy szansę uchwycić początek choroby.

Kotka C. też w sumie nie pokazywała, żeby coś było mocno nie tak. Opiekunom wydawało się, że jest trochę nieswoja, ale jadła i piła normalnie. Spójrzmy na wynik badania moczu:

mocz3

Znowu mamy obniżony ciężar, więc domyślamy się, że coś się dzieje z nerkami. Wiemy, że kotka na pewno nie ma cukrzycy, nie mamy podstaw żeby podejrzewać problemy z pęcherzem (nie ma krwi ani kryształów).

Widzimy, że jest dużo białka, dodatkowo mocno podniesiony stosunek białka do kreatyniny mówi nam o tym że to białko pochodzi z nerek. Oprócz wody są jeszcze inne substancje, których zdrowe nerki nie powinny się pozbywać, między innymi jest to białko. Utrata białka przez nerki świadczy o poważnym problemie.

Zrobiliśmy badanie krwi, które potwierdziło, że C. ma chorobę nerek.

mocz4

Widać, że nerki nie pracują prawidłowo – gubią białko, tracą potas, nie umieją się natomiast pozbyć mocznika i fosforu. Kreatynina jest jeszcze w normie, więc choroba nie jest bardzo zaawansowana, chociaż musimy pamiętać, że kiedy psują się wyniki badania krwi to w zasadzie pracuje już tylko ¼ nerek, cała reszta uległa zniszczeniu. Zniszczenie to czasem jest odwracalne. Tak dzieje się w przypadku ostrej niewydolności nerek i jeśli szybko podejmie się leczenie to często udaje się przywrócić prawidłową pracę. Ale w przypadku przewlekłej niewydolności, kiedy nefrony (czyli mikro kłębuszki w nerkach, które filtrują krew) ulegają powolnemu zniszczeniu – możemy tylko spowolnić postęp choroby, ale nie odbudujemy tego co straciliśmy.

Sprawdziliśmy, czy powodem zapalenia nerek nie jest infekcja – zrobiliśmy posiew, ale brak wzrostu bakterii upewnił nas, że przyczyny należało szukać dalej.

moczposiew1

Badanie usg pokazało jak wyglądają nerki i nasunęło podejrzenie choroby nowotworowej.

moczusg

Biopsja potwierdziła, że mieliśmy do czynienia z chłoniakiem.

Dwa różne koty, u których na pierwszy rzut oka nic poważnego się nie działo. Wyniki badania moczu nie były specjalnie spektakularne, ale sprawiały że zaczęliśmy przyglądać się bliżej tym kotom. Badanie krwi oraz usg pozwoliły na dokładne określenie przyczyny i stadium choroby. Czy wobec tego warto było bawić się w badania moczu?

Tak!

Badanie moczu jest:

  • nieinwazyjne – nie wymaga obecności pacjenta w gabinecie, więc mniej stresu dla wszystkich,
  • wygodne – możecie pobrać materiał w domu, o dowolnej porze,
  • tanie – w porównaniu do badania krwi czy badań obrazowych to naprawdę niewielki wydatek
  • niezawodne jeśli chodzi o rozpoznanie choroby nerek, cukrzycy i zapalenia pęcherza czyli bardzo popularnych kocich chorób.

 

Pamiętajcie – u kotów starszych niż 7 lat badanie robimy dwa razy w roku!

Add comment...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s